Zajęcia warsztatowe online

W tym semestrze prowadzę różne zajęcia dla studentów. Przez pierwsze dwa tygodnie część z nich odbywałem stacjonarnie, część online. Ostatnia decyzja dyrektora IH o przejściu prawie całej naszej dydaktyki na tryb zdalny traktuję jako okazję do ponownego przemyślenia moich zajęć pod względem metodycznym. Dzisiaj wprowadziłem zmiany w zajęciach warsztatowych, chcę skłonić studentów do większej aktywności i interakcji. Wykorzystałem zalecany przez uczelnię MS Teams.

Różne tryby

Nowy rok akademicki zaczęliśmy w trudnych warunkach. Nic nie jest po staremu. Do wyboru mieliśmy trzy tryby zajęć: stacjonarny, hybrydowy i zdalny. Wzrost zagrożenia epidemicznego w ostatnich dniach nie pozostał bez wpływu na decyzje władz Uczelni.

Dyrektor IH zarządził przejście na zajęcia zdalne (już wcześniej w ten sposób prowadziliśmy wykłady i część ćwiczeń). Nie jest to dla mnie żaden problem, uczelnia udostępnia pakiet MS Office. Wprawdzie nie używam od lat systemu Windows, jednak szybko nadrobiłem braki. Udostępnione programy stanowią wystarczające oprzyrządowanie do efektywnego przeprowadzenia zajęć zdalnych.

Jest tylko jeden warunek. Należy porzucić swe dotychczasowe przyzwyczajenia, proste przeniesienie zajęć stacjonarnych do internetu nie jest możliwe. Należy zastanowić się nad innymi metodami aktywizującymi studentów.

Nowe metody

Do kontaktu ze studentami wykorzystywany jest u nas MS Teams. Po utworzeniu zespołu wystarczy zaprosić studentów (link do zespołu można wysłać studentom za pomocą usosa). By nie tracić dużo czasu na sprawy formalne (sprawdzanie obecności itd.), warto skorzystać z formularza MS Forms. Jedyne utrudnienie, które napotkałem to to, że nie mogę przeskakiwać między zakładkami. Mogę pracować jedynie na jednej zakładce.

Z pomocą MS Teams można stworzyć podgrupy i zadać studentom tematy do przedyskutowania. Opracowane wyniki pracy mogą umieścić na „białej tablicy” (White Board). Każda z podgrup wybiera swego sprawozdawcę, który zapoznaje całość grupy z efektem „burzy mózgów”. Następnie studenci dyskutują między sobą i wymieniają się uwagami.

Dodatkowo do głównych tematów zajęć wprowadziłem studium przypadku (wykaz tematów z historii powszechnej i Polski po 1945 roku z propozycjami studium przypadku do pobrania). Studenci wybierają sobie jeden ze szczegółowych tematów, zbierają materiały, głównie w internecie, tworzą prezentację. Pokazują ją na koniec zajęć, także po tej części odbywa się krótka dyskusja.

W czasie zajęć warto zaplanować jedną krótką przerwę na rozprostowanie mięśni, przewietrzenie pokoju, przyniesienie kawy itd.

Przykładowy podział

Zajęcia warsztatowe (90 minut) dla humanistów (taki harmonogram da się zastosować także w przypadku nauk społecznych) można podzielić na następujące części (w nawiasie podaję z podziałem na minuty):

  • cześć organizacyjna (wysłanie formularza z listą obecności – 5);
  • główna część zajęć, w tym
    • praca w 3 grupach (15),
    • zreferowanie pracy grupach przez sprawozdawców (3 osoby, 15)
    • dyskusja na forum grupy (10)
    • przerwa (10)
    • prezentacja studium przypadku (15)
    • dyskusja (10)
  • podsumowanie zajęć i krótkie wprowadzenie do następnych (10).

W kolejnych tygodniach postaram się konsekwentnie wdrażać ten podział, ciekaw jestem reakcji studentów.

Krzysztof Ruchniewicz

historyk, niemcoznawca, profesor tytularny, dyrektor Centrum Studiów Niemieckich i Europejskich im. Willy’ego Brandta, fotograf, bloger i podcaster.

Wszystkie wpisy autora
Wstaw komentarz