Przydatne narzędzie

Korzystanie z webowych aplikacji uniwersyteckich nie było dotąd zbyt przyjemne dla oka. Często siermiężnie wyglądające przeglądarki przypominały raczej o prahistorii tych narzędzi niż o współczesności. Wprawdzie załatwiać trzeba poprzez USOS sporo spraw, zwłaszcza związanych z dydaktyką, jednak poza finiszem semestru jestem w nim rzadkim gościem. Teraz sytuacja może się zmienić. Do ręki dostaliśmy nową aplikację (Mobilny USOS UWr), przystosowaną do smartfonów wyposażonych w różne systemy operacyjne. Pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne. Wykonałem już kilka testów.

Przejście z wersji papierowej na elektroniczną

Nie pamiętam już, kiedy rozpoczęliśmy na polu spraw dydaktycznych przechodzenie z papierowych dokumentów na elektroniczne. Tradycyjne papierowe indeksy odeszły bezpowrotnie do lamusa historii, podobnie jak formularze recenzyjne itd. (niestety, nadal musimy drukować recenzje, formularze ocen do zajęć czy egzaminu).

Być może w przyszłości, wraz ze odpowiednimi zmianami legislacyjnymi (ważność podpisu elektronicznego), także i ostatnie wydruki papierowe znikną z naszej codzienności.

Zwłaszcza w pandemii doceniliśmy możliwość załatwiania spraw online, choć zdarzało się jeszcze nieco absurdalne wymaganie podpisanych na papierze formularzy. Co zyskujemy, czym dysponujemy, oddalając się bezpowrotnie od papierowego świata? Nasza aplikacja webową usosweb ma już kilka dobrych lat, jej strona estetyczna mocno kontrastuje z tym, do czego przyzwyczajone jest nasze oko.

Ta siermiężność nie wpływa jednak na jej funkcjonalność. Na ogół korzysta się z niej bez problemów, czasem trzeba trochę pokopać, np. żeby wpisać terminy konsultacji.

Nowa aplikacja

Ciekawą propozycją, bardzo poręczną w użyciu jest nowa aplikacja do usosa (Mobilny USOS UWr), dostępna na smartfony (wszystkie systemy). Podobne aplikacje ma już większość uczelni w Polsce. Postanowiłem więc czym prędzej załadować ją na swój telefon i bliżej zapoznać się z nowymi możliwościami. Ściągnięcie narzędzia na urządzenie mobilne i zalogowanie się w nim nie sprawia większych trudności.

Do dyspozycji mamy u dołu ekranu cztery zakładki: mój usos, plan zajęć, szukaj oraz więcej (za tym określeniem kryje się rozwijane menu). W zakładce „mój usos” znajdziemy informacje o sobie (przydałoby się dodać zdjęcie), plan zajęć (potencjalnie, bo nie jest wstawiony) oraz aktualności z działalności wydziału i uczelni.

Na razie jest tylko jeden wpis. Być może w przyszłości część ta będzie skorelowana ze stroną główna UWr (aktualności). Byłoby to dobre rozwiązanie, nie musielibyśmy osobno zaglądać na stronę główna UWr. Plan zajęć jest u mnie na razie pusty. Muszę wyjaśnić możliwość uzupełnienia go.

Możemy wybrać jedną z opcji: dzisiaj, jutro, cały tydzień, przyszły tydzień. Przeszukiwać informacje możemy według nazwisk studentów, pracowników i wykładanych przedmiotów. Zakładka „więcej” rozwija dodatkowe menu.

Dodatkowe menu

Jest to ważne uzupełnienie. Podzielono je na trzy części: zestawiającą, informacyjną oraz porządkującą. W pierwszej umieszczono m.in. protokoły, sprawdziany, plan zajęć, kalendarz akademicki, grypy zajęciowe, ankiety pracownika, usosmail, moje eiD oraz moje płatności. Zajrzałem do grupy zajęciowej.

Wyszczególniono w niej wykaz moich zajęć w tym semestrze. Po wybraniu jednej z grup, pojawia się szczegółowy opis oraz wykaz studentów ze zdjęciami i adresami mailowymi (po raz pierwszy mogę zobaczyć twarze wszystkich uczestników zajęć!). W drugiej, informacyjnej, zawarto podstawowe komunikaty, aktualności oraz mapę.

W tej części umieszczono też krótkie informacje o dziejach UWr. W trzeciej, ostatniej, możemy ustawić podstawowe funkcje, między innymi wybrać język, który używać (polski lub angielski). Zainteresuje to szczególnie obcokrajowców zatrudnionych lub studiujących na naszej uczelni.

Historia Uniwersytetu

W części drugiej, informacyjnej, znalazła się także zakładka z historią UWr. Ujęcie jej w pigułce nie jest oczywiście łatwe. Historyka w takiej sytuacji tym bardziej interesuje, co i jak opisano z bogatych dziejów uczelni. Przyjęto podział na kluczowe daty w dziejach naszej Alma Mater: 1702, 1811, 1911, 1945, 1951, 1989.

Taki podział nie budzi na pozór kontrowersji, choć można dyskutować czy z ostatnich trzech dekad nie można wybrać jakiegoś przełomowego wydarzenia. Warto przyjrzeć się natomiast opisom, które – moim zdaniem – wymagają uzupełnień. Przykładowo pod datą 1911 znalazła się informacja:

Koniec okresu międzywojennego jest początkiem kryzysu niemieckiego uniwersytetu.

Trudno się zgodzić z takim zdaniem. Początkiem kryzysu i utraty autonomii przez uczelnię był rok 1933 i przejęcie w Niemczech władzy przez NSDAP. W latach 1918/19-1945 mamy do czynienia z dwoma podokresami: Republiką Weimarską oraz III Rzeszą. Autorzy nic nie wspomnieli także o prześladowaniach, do jakich dochodziło na ówczesnym niemieckim uniwersytecie, usuwaniu Żydów, pozbawiania ich tytułów naukowych.

Co ciekawe, ten fragment dziejów naszej uczelni jest potraktowano bardzo zdawkowo także na stronie głównej UWr. Wymaga to, moim zdaniem, także uzupełnienia. Pominięto też informacje o studentach Polakach. Do notki o okresie po roku 1989 warto dodać, że nasze uczelnia posiada status uczelni badawczej. To w końcu i wielkie osiągnięcie, i wielkie wyzwanie dla UWr.

Aplikacja do codziennego użytku

Aplikacja „Mobilny USOS UWr” może szybko stać się jednym z podstawowych i praktycznych narzędzi do codziennego użytku. Posiada wszystkie funkcje, które są do tego potrzebne.

Jeszcze nie sprawdziłem, jakie są możliwości łączenia tej aplikacji z pozostałymi, np. kalendarzami w MsTeams czy innymi.

Należy wyrazić nadzieję, że informacje będą stale aktualizowane, zarówno te udostępniane centralnie, jak i z wydziałów czy instytutów. Z jej pomocą UWr faktycznie znalazł się w zasięgu ręki i jednego kliknięcia.

Klikajmy zatem!

    Krzysztof Ruchniewicz

    historyk, niemcoznawca, profesor tytularny, dyrektor Centrum Studiów Niemieckich i Europejskich im. Willy’ego Brandta, fotograf, bloger i podcaster.

    Wszystkie posty autora