Pierwsze wnioski

W programie dzisiejszego posiedzenia Senatu znalazły się aż trzy zaproponowane przeze mnie punkty. Bardzo mnie cieszy, że zostały uwzględnione i spotkały się z zainteresowaniem. Pierwszy dotyczył przełożenia wyboru członków Rady Uniwersytetu na następne posiedzenie, drugi i trzeci odnosiły się do projektu Leopoldina i działalności Muzeum UWr. W pierwszym przypadku członkowie Senatu przychylili się do mojego wniosku. W sprawie dwóch pozostałych wysłuchałem wraz z całym Senatem odpowiedzi osób kierujących. Wątpliwości jednak pozostały, przynajmniej u mnie.

Aktywność, aktywność i jeszcze raz aktywność

W czasie posiedzeń Senatu poruszane są różne kwestie. Część z nich dotyczy spraw awansowych czy zmian w regulaminach, programach itd. Jest też miejsce na podejmowanie różnych spraw ważnych z punktu widzenia funkcjonowania uczelni. Debaty na ich temat może inicjować przewodniczący posiedzenia, rektor, ale także każdy z nas, członków Senatu.

Uważam, że jest to ważna prerogatywa. Podejmowanie różnych spraw budzących zainteresowanie społeczności akademickiej jest wręcz obowiązkiem tego gremium. Nie przeczę, że wymaga to czasem od uczestników cierpliwości, jednak przy odrobinie życzliwości, można wszystkie kwestie rozpatrywać z należytą uwagą.

Tym razem skorzystałem z moich uprawnień i zgłosiłem kilka dni temu trzy punkty pod dyskusję. Zostały włączone do programu posiedzenia Senatu, które odbyło się właśnie dziś.

Rada Uniwersytetu

Jest jednym z czterech organów kolegialnych UWr (pozostałe to: Senat, rady dyscyplin i rady wydziałów). Do życia powołała ją ostatnia ustawa z 2018 r. (tzw. Konstytucja dla nauki). O znaczeniu RU świadczy choćby fakt, że umieszczono ją w Statucie UWr na pierwszym miejscu. Ma zadania opiniodawcze i monitorujące. Poza tym wyraża rekomendację wybranemu kandydatowi na rektora. Opiniuje także strategię uczelni, jej statut (w przypadku jego zmiany). Monitoruje gospodarkę finansową Uniwersytetu. Aż w końcu opiniuje sprawozdania z realizacji strategii Uniwersytetu.

Tworzy ją do 9 osób (jedna osoba wchodzi z „urzędu”, jest nią przewodniczący Samorządu Studentów, 8 pozostałych członków powołuje Senat, w tym cztery osoby wyłaniane są spośród wspólnoty UWr, pozostałe spośród interesariuszy zewnętrznych Uniwersytetu czy absolwentów).

Członkowie Rady Uniwersytetu – zgodnie z § 18.1 Statutu UWr – wyłaniani są spośród osób szczególnie predystynowanych do przestrzegania wartości i celów, o których mowa w preambule Ustawy i Statutu.

Po raz pierwszy członków Rady wybrano w ubiegłej kadencji Senatu. O jej pracy informuje osobna zakładka na stronie UWr. Zapowiedziano także spotkanie na YouTube z jej członkami. W programie spotkania przewidziano informacje o zadaniach RU, jej pracy oraz wyzwaniach stojących przed UWr w przyszłości. Odsyłam do linka na stronie. Jest to zatem ciało ważne i wpływowe.

Zgłoszony przeze mnie wniosek dotyczył przełożenia wyboru członków RU na następne posiedzenie. Zwróciłem uwagę na potrzebę zapoznania się z sylwetkami kandydatów, poznania ich motywacji i planów jako ewentualnych członków RU. Moje argumenty przekonały członków Senatu. Następne posiedzenie będzie poświęcone tylko wyborowi nowej obsady RU.

Leopoldina

Dwa pozostałe punkty dotyczyły pozyskania informacji o funkcjonowaniu dwóch ważnych instytucji uniwersyteckich. O stronie Leopoldina (części projekt Leopoldina) pisałem już przy innej okazji. Informacja dyrektora projektu nie rozwiała wszystkich moich wątpliwości. Trochę mnie zaskoczyło, że nie użył on – dla lepszego pokazania czym jest ten projekt – prezentacji multimedialnej. Przecież posiedzenie odbywało się online i można było z powodzeniem wykorzystać narzędzia cyfrowe.

Powtórzę, że moja krytyka nie dotyczyła całego projektu. Nie było to moim zamiarem, zbyt mało posiadam informacji na ten temat. Zwróciłem natomiast uwagę na praktyczne działanie strony internetowej projektu, która – by wyrazić to oględnie – jest chaotyczna, kafelki myląco opisane itd.

Poza ogólnymi uwagami, żadnych konkretnych odpowiedzi na moje zarzuty nie usłyszałem. Nie podano żadnych terminów. Poczekam więc do wersji finalnej (teraz dostępna jest wersja beta). Do sprawy z pewnością wrócę.

Muzeum

Kilka dni temu obchodziliśmy 75. rocznicę utworzenia we Wrocławiu polskiego uniwersytetu. Czy jest to wydarzenie godne upamiętnienia? Dział komunikacji przygotował w związku z rocznicą ciekawe materiały, powstała ścieżka edukacyjna, opublikowano wystąpienie jubileuszowe rektora, przypomniano także archiwalne artykuły do dziejów Uniwersytetu.

Wielkim nieobecnym tych działań było w mojej opinii Muzeum UWr, jednostka powołana do inicjowania, popularyzowania oraz dbania o pamięć i tradycję UWr.

Na stronie Muzeum nie zamieszczono żadnej informacji dotyczącej rocznicy. W przestrzeni publicznej Wrocławia nie otwarto żadnej wystawy plenerowej, co mogłoby zniwelować problem zamkniętego z powodu pandemii Muzeum (poza tym poszerzyłoby znakomicie krąg odbiorców). Nie pojawiła się także żadna publikacja jubileuszowa firmowana przez nasze Muzeum.

Byłem ciekaw powodów tego stanu rzeczy. Czy pandemia może być wystarczającym usprawiedliwieniem braku jakichkolwiek działań w tym zakresie? Z własnej praktyki uczestniczenia w kulturze za pośrednictwem internetu wiemy przecież, jak wiele się dzieje i jak aktywne są instytucje kultury w sieci. To przecież także doskonałe narzędzie promocji i przyciągania uwagi potencjalnych kandydatów na studia, upowszechniania tradycji w naszej społeczności.

Dyrektor Muzeum przedstawił krótko historię i zadania swej placówki, przywołał zorganizowane w mijających latach wystawy i opublikowane pozycje. Nie ustosunkował się jednak do moich pytań, związanych z konkretnym tematem. Zapowiedział natomiast organizację wystawy poświęconej akademii jezuickiej…

Zastanawiam się, także jako historyk, czy nie jest to dobry moment, by utworzyć radę naukową Muzeum i zajęć się opracowaniem strategii działania tej placówki. Konieczna jest, tak mi się wydaje, bliska współpraca Muzeum z różnymi częściami naszej Uczelni. Ten rok pokazał, że tej współpracy nie ma.

Także do tej sprawy będę chciał wrócić w czasie następnych posiedzeń Senatu.

    Krzysztof Ruchniewicz

    historyk, niemcoznawca, profesor tytularny, dyrektor Centrum Studiów Niemieckich i Europejskich im. Willy’ego Brandta, fotograf, bloger i podcaster.

    Wszystkie posty autora