Co może senator UWr?

Postawiłem sobie to pytanie, gdy chciałem się skontaktować z pracownikami mojego wydziału i poinformować ich o pracach w senacie. Wydawało się, że sprawa jest bardzo prosta. Wystarczy poprosić o listę mailingową i skorzystać z niej. Myliłem się. Sprawa nie jest jeszcze zakończona, więc mogę teraz podzielić się tylko częściowo swymi przemyśleniami. Do sprawy z pewnością wrócę.

Senat i jego członkowie

Skład i zadania senatu określa Statut UWr (Rozdział 2 § 21-27). O znaczeniu tego przedstawicielskiego ciała pisał na swym blogu rektor UWr, prof. Przemysław Wiszewski:

(…) Pierwsze posiedzenie nowego składu Senatu. Senat w ustroju Uniwersytetu pełni bardzo ważną funkcję. Jest forum, na którym można przedyskutować najważniejsze kwestie dla życia uczelni, bo jego członkami są wyłącznie z wyboru przedstawiciele wszystkich wydziałów i grup pracowniczych. (…) Ciekawe dyskusje, różne opinie, ale zawsze wyrażane z dużą otwartością. Bardzo dobry prognostyk dla całej kadencji Senatu.

Jednak ani Ustawa, ani Statut nie precyzują bliżej, jaką pozycję na swym wydziale / uczelni ma członek senatu. Z czego może skorzystać? Czy może uczestniczyć w posiedzeniach (nieformalnych) kolegium dziekańsko-dyrektorskiego? Czy może skorzystać z listy mailingowej wydziału do kontaktu z pracownikami Wydziału, by na bieżąco informować ich o pracach w Senacie. Aż w końcu czy może zasięgnąć porad prawnych i tym samym w sposób bardziej kompetentny uczestniczyć w posiedzeniach tego ważnego gremium.

Zmiana statutu

Wydaje się, że w tym punkcie powinno się doprecyzować pozycję senatorów. Wszak jest to ważna funkcja, posiadany mandat jest bardzo silny (pochodzi z wyboru). Senatorzy mają sporo zadań do wykonania, za chwilę rozpocznie się praca w komisjach itd.

Jak jednak można pełnić świadomie i efektywnie ten mandat bez posiadania określonych uprawnień? Przecież nie rozmawiamy tu o gabinecie z sekretarką / sekretarzem, dostępem do nielimitowanych kart płatniczych czy samochodu z szoferem.

Nie wiem, jak wyglądała wcześniej komunikacji „wybrańców” wydziałów, ale chyba moment wyboru nie zamykał ich kontaktów z wyborcami.

Praca, praca i jeszcze raz praca

Może oczekuję zbyt dużo. Sam godzin pracy od wielu już lat nie rozdzielam od czasu prywatnego. Moim wyborcom obiecałem, że raz do roku złożę sprawozdanie. W miarę możliwości zamierzam na bieżąco informować o mojej aktywności. Po to stworzyłem ten blog.

Poza tym chciałem też pomóc osobom, które za moim pośrednictwem chcą przedstawić swoje sprawy w czasie posiedzenia Senatu.

Jak w takim razie mam pełnić swoją funkcję, jeśli nie wiem, co mi przysługuje, z czego mogę skorzystać i jakimi kanałami mam sie kontaktować z akademicką społecznością?

Krzysztof Ruchniewicz

historyk, niemcoznawca, profesor tytularny, dyrektor Centrum Studiów Niemieckich i Europejskich im. Willy’ego Brandta, fotograf, bloger i podcaster.

Wszystkie wpisy autora
Wstaw komentarz