Bieganie z historią w tle

Za kilka dni rozpoczną się pierwsze egzaminy. Jest to wyzwanie nie tylko intelektualne. Odbędą się bowiem w trybie nadzwyczajnym wymuszonym pandemią, po miesiącach de facto lockdownu. Będą więc pewnym wyzwaniem technicznym, ale także fizycznym. Aktywność ruchowa większości z nas od wielu miesięcy jest ograniczona. Przesiadywanie w domach, a często brak motywacji, by choćby pospacerować, wpływają jednak nie tylko na stan naszych mięśni. Jak ważny jest wysiłek fizyczny w pracy naukowej, przekonuje moja rozmówczymi, prof. Andrea Löw, niemiecka historyczka, biegaczka i ultramaratonistka.

Wywiad z prof. Andreą Löw, historyczką i ultramaratonistką

In corpore sano sans sano

Ta starożytna maksyma stale mi się przypomina, gdy staję przed nowymi wyzwaniami. Często przez wiele godzin siedzę przed komputerem i intensywnie pracuję. Jeśli praca trwa w takim trybie, skutki dla ciała są opłakane. Jednak już dawno porzuciłem taki „stacjonarny” sposób życia. Już jeden dzień bez ruchu sprawia, że mój organizm zaczyna przypominać o swoich potrzebach. Podczas maszerowania czy biegania szybciej się regeneruję, wyciszam. Mogę się także zastanowić nad czymś, co mnie absorbuje, a wtedy przychodzą do głowy nowe pomysły.

Staram się zachęcać moich studentów do aktywności fizycznej. Nasz świat, nazywany od dawna globalną wioską, strasznie się skurczył… Coś, czego nawet nie przewidzieliśmy, traktowaliśmy jak scenariusz filmu klasy B, stało się faktem. Komputer zastąpił nam fizyczny kontakt z innymi. Uczestniczymy w posiedzeniach, zajęciach, konferencjach. Ciekaw jestem, jakie skutki będzie miała ta izolacja, porzucenie – oczywiście dobrowolne i w imię zdrowego rozsądku – intensywnych kontaktów twarzą w twarz.

Pasja z historią w tle

W deszczu pomysłów, które wyzwala bieganie po pobliskim lesie, znalazł się także nowy miniprojekt audio. Postanowiłem w krótkich wywiadach pokazać, że można z powodzeniem łączyć historię z pasją, albo odwrotnie (kolejność nie jest taka ważna). Do rozmowy namówiłem prof. Andreę Löw, historyczkę i badaczkę problematyki żydowskiej i Holokaustu. Pracuje w prestiżowym Institut für Zeitgeschichte w Monachium. Jest autorką licznych publikacji. W chwilach wolnych biega. I nie są to biegi rekreacyjne.

Bieganie wciągnęło ją tak mocno, że robi to teraz wyczynowo. Jest jedną z najbardziej znanych niemieckich ekstremalnych biegaczek, ultramaratonistek. Już samo podanie liczby pokonanych kilometrów potrafi przyprawić o zawrót głowy. Wymienię przykładowo te z ostatnich lat. Bieg THE TRACK: 522 kilometrów dziewięciu etapach, sama się żywiła, biegła przez australijski Outback. Dwa razy przebiegła „Ultra Mirage El Djerid”: 100 km za jednym razem przez Saharę w Tunezji w 2019 i 2020 roku. Przebiegnięcie maratonów w Krakowie czy Warszawie wydaje się już lekkim truchtem. Swoje przygody z bieganiem opisała w osobnej książce (tytuł podaje poniżej).

Bieganie nie jest trudne

Jak przekonuje w wywiadzie prof. Löw, bieganie nie jest trudne. Trzeba tylko wyjść na świeże powietrze i… ruszyć przed siebie. Jej podejście jest bardzo elastyczne, nie żąda od nas wyruszenia od razu na co najmniej półmaraton.

Myślę, że wywiad może spodobać się studentom, którzy mają już po dziurki w nosie swojego komputera czy innego migającego ekranu.

Nie jest ważna pogoda, można biegać czy choć truchtać także po śniegu. To raczej kwestia nastawienia, porzucenia naszej strefy komfortu, jak nazywamy własne lenistwo.

Czy egzamin musi być stresem? Nie jeśli pracowało się uczciwie przez cały semestr i zadbało się o tężyznę fizyczną.

Zob.

Stronę internetową Andrei Löw poświęconą bieganiu.

Jej publikację: Happy Running: Laufend die Welt entdecken

Spotkanie z prof. Loew być może otworzy cykl wywiadów z moimi koleżankami i kolegami historykami z różnych krajów, którzy obok zawodowej pasji, mają i inne, nie mniej ciekawe i intrygujące strony osobowości (#pasjazhistoriawtle).

W nagraniu pomogła mi moja żona, Małgorzata Ruchniewicz, która użyczyła głosu jako lektorka. Tekst z niemieckiego przetłumaczyłem sam. Wykorzystałem muzykę anniversario (Django Style). Licencja nr JAM-WEB-2021-0001772.

    Krzysztof Ruchniewicz

    historyk, niemcoznawca, profesor tytularny, dyrektor Centrum Studiów Niemieckich i Europejskich im. Willy’ego Brandta, fotograf, bloger i podcaster.

    Wszystkie posty autora